Evidence-based medicine Zobacz większe

Evidence-based medicine

Nowy produkt

0,00 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Czytam sobie, powtórnie zresztą, książkę Petera C. Gotzsche "Zabójcze lekarstwa i zorganizowana przestępczość, czyli jak koncerny farmaceutyczne niszczą opiekę zdrowotną" Jak by to opisać... Tytuł jest nieco "sensacyjny", w trwającej wojence między "alternatywnymi" a "medycyną akademicką" może wzbudzić wzruszenie ramion, że znowu ktoś próbuje podważyć obowiązującą naukę i prawdę objawioną w nowoczesnej medycynie. A napisał ją lekarz, który współtworzył i jest autorem wielu opinii w Cochrane Collaboration: międzynarodowej organizacji niezależnych naukowców, którzy zbierają publikowane i niepublikowane (jeśli mogą do nich dotrzeć) badania i tworzą bazę informacji o ich wynikach, aby można było podjąć świadome i trafne decyzje dotyczące postępowania medycznego w oparciu o zasady właśnie medycyny opartej na faktach (EMB).

I cóż takiego możemy się dowiedzieć? Koncerny farmaceutyczne płacą kary w postępowaniach sądowych (grosze zresztą w stosunku do zysków) za to że:

  • promują wśród lekarzy swoje leki w innych chorobach niż te, dla których uzyskali rejestrację. Np: zarejestrowali lek jako skuteczny w schizofrenii, takich pacjentów w skali świata nie jest tak wielu, żeby generowali realny zysk, sugerują więc, że mógłby być stosowany np w leczeniu dzieci z ADHD, osób starszych z demencją czy chorobą Alzheimera, itp itd. Zwiększają w ten sposób liczbę klientów i zysk. Badania skuteczności w podstawowej rejestracji też nie muszą dawać genialnych wyników (i zazwyczaj niestety tak jest o czym za chwilę), ale sęk w tym, że w dodatkowych promowanych nielegalnie wskazaniach badań w ogóle nie było.
  • fałszują wyniki badań. Jest wiele możliwości. Można przeprowadzać je na niewystarczającej liczbie osób; na wybranych osobach odrzucając wyniki niezgodne z założeniami; skrócić czas badania tak, żeby pominąć skutki długofalowego stosowania leku; itp itd. Jako, że badania kliniczne przeprowadzają same firmy, to wykładając pieniądze, umieszczają klauzulę, że są właścicielami badań i nie wolno ich publikować bez ich zgody: badania nie dające "pozytywnych" i oczekiwanych rezultatów giną w archiwach koncernu
  • ukrywają dane o skutkach ubocznych produkowanych medykamentów (choć jak wychodzi na wierzch w procesach sądowych mieli świadomość tego co się dzieje) dopóki się da, co niestety przynosi śmierć lub kalectwo większej liczbie pacjentów (choćby słynny Vioxx- swoją drogą amerykańscy pacjenci dostali odszkodowania, a używający tego leku Polacy? Nie znalazłam o tym informacji, a wiem, że był problem w tym, że nie ma umowy międzynarodowej, która by koncernowi kazała to uczynić)

Autor opisuje też na konkretnych przykładach (udokumentowanych i do sprawdzenia) o braku korzyści dla pacjentów z przyjmowanych leków np lekach na depresję, statynach obniżających poziom cholesterolu i innych. Pisze o zjawisku ghostwriting'u czyli podpisywaniu się pod artykułami naukowymi na temat leku osób z tytułami i ze środowisk opiniotwórczych, mimo że nie mieli oni nic wspólnego z badaniami, a artykuł napisali ludzie koncernu. Ważną sprawą jest też konflikt interesów w prasie medycznej (wpływającej na opinię lekarzy) gdyż jest uzależniona finansowo od reklamodawców.

Poruszonych tematów jest dużo więcej, nie dam rady wszystkiego przytoczyć.
Wydawałoby się, że po takich publikacjach "coś" powinno się zmienić  Ale co? Skoro dla mnie, jako farmaceuty, była to lektura ciężka, były chwile, kiedy przez tekst się brnie (kiepskie tłumaczenie, czy redagowanie tekstu może mieć znaczenie) , to jak miałyby te informacje przedostać się do szerokiej publiczności? I podnieść świadomość tejże? Za to uważam, że dla lekarzy i farmaceutów jest to lektura obowiązkowa.

Do napisania tego posta skłoniły mnie ostatnio pogłębiające się ataki na "alternatywną" medycynę na forach, w prasie i telewizji. Wycierające sobie gębę Ewidence-Based Medicine, a nie niosące ze sobą żadnych konkretów i nie mające żadnej wiedzy w temacie.

Nie włączamy się w Kociołku w te spory, odpuszczamy, robimy swoje. Mamy założenie "Primum non nocere". Na miarę swojej wiedzy i umiejętności staramy się pomóc. Jak najbardziej nieinwazyjnie i w zgodzie z naturą i organizmem.

I taki żarcik na koniec: Jeśli w Twoim samochodzie zapali się lampka kontrolna sugerująca awarię, odcięcie kabelka prowadzącego do żarówki (bo Cię denerwuje, że się świeci) nie rozwiązuje problemu usterki:) I tak jest z wieloma lekami niestety

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Evidence-based medicine

Evidence-based medicine